BUBAZAUR

Legendy Warszawskie. Antologia

legendy_antologia_www„Legendy Warszawskie. Antologia” to jak sam tytuł wskazuje, to zbiór legend związanych z Warszawą. Jest to zdecydowanie jedna z najlepiej wydanych książek w mojej skromnej kolekcji. Gdy tylko internet zasypał mnie recenzjami na temat tego wydania, wiedziałam, że muszę je mieć!

„Legendy” były początkowo pracą dyplomową Wojciecha Pawlińskiego na ASP, później postanowił on zaproponować Muzeum Warszawy współpracę. Pomysł został rozbudowany i tak oto powstała opasła księga zawierająca, ponad 600 stron.

Ilustracje zaprojektowane są zgeometryzowanymi, płaskimi plamami, utrzymanymi w oszczędnej kolorystyce. Artysta wykorzystuje właściwie tylko cztery kolory, w całej książce, które zestawia na zasadzie kontrastu i którymi buduje całą kompozycję. Pomimo tak oszczędnych środków wyrazu ilustracje mają w sobie wiele uroku, są zabawne i łatwe w interpretacji.

Książka jest kierowana zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych, wprowadzono nawet specjalne oznaczenie, ułatwiające rozróżnienie, która legenda możeIMG_8140 być czytana przez najmłodszych czytelników, a która jest bardziej dla rodzica (zdj. obok). Każda strona jest pięknie zaprojektowana, a tekst dopasowany  kolorystycznie do całej szaty graficznej.

Pierwszą rzeczą zwracającą uwagę przy zetknięciu z tą pozycją jest okładka, która posiada wcięcia, tworząc wypukły wzorek, czego na zdjęciach niestety nie widać. Do książki powstała również mapka, którą można nabyć razem z książką, czego z niewiadomych powodów nie zrobiłam i teraz żałuje…

Dzięki tej książce miałam możliwość poznać twórczość Wojciecha Pawlińskiego, która też według mnie jest warta zainteresowania, ma on swój profil na facebooku oraz behance.

Książkę można nabyć na stornie Muzeum Warszawy, i zdecydowanie jest warta swojej ceny :)

IMG_8141 IMG_8142 IMG_8143

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pinokio

Pinokio

pinokioKażdy zna Pinokia – „drewnianego chłopca”, nie każdy jednak widział tak pięknie zilustrowaną książkę o jego przygodach. Została ona wydana kilka lat temu przez  wydawnictwo Media Rodzina.

Autorem ilustracji jest włoski artysta Roberto Innocenti i była to pierwsza książka przez niego ilustrowana, która została wydana w Polsce.  Jest on samoukiem i zasłynął głównie z ilustrowania klasyki dziecięcej.

Akcja powieści „Pinokio” dzieje się w fikcyjnym miasteczku, jednak artysta przy tworzeniu swoich scenerii inspirował się Florencją, gdzie się wychował i która jest też, rodzinnym miastem Carla Collodiego (autora książki). Ilustracje są realistyczne, bardzo szczegółowe, artysta skupia się na pokazaniu codziennego życia ludzi w miasteczku. Świetnie oddaje klimat książki, która wcale nie jest beztroska i wesoła, jak można by się było spodziewać po bajce dla dzieci. Jest ona często smutna, a Pinokio doświadcza dużo przykrości, dlatego też ilustracje są trochę smutne i mroczne, głównie przez kolorystykę, nie są one też infantylne, co też jest często spotykane w ilustracjach bajek kierowanych do dzieci (co mi akurat bardzo odpowiada).

Roberto Innocenti świetnie posługuje się kadrem, w połączeniu z dawką realizmu widz jest świadkiem znanych scen, z nowej perspektywy (n0f030070-3620-43f7-b603-e68e03481504p. pokazanie ulicy z lotu ptaka – zdj. z prawej).

Bardzo podoba mi się też personifikacja postaci, a dokładniej przedstawienie w realistyczny sposób bohaterów, którzy nie mogli by istnieć (mówiącego pajacyka, czy kota i lisa o ludzkich cechach), są oni idealnie dopasowani do przedstawionej rzeczywistości, a odbiorca nie odnosi wrażenia, że są to postaci fantastyczne, nierealne.

IMG_8144

Wspomnieć należy też, że nie tylko ilustracje są tutaj szczegółowo przemyślane, całe wydanie nie pozostawia wątpliwości, że ktoś się przy nim napracował :P . Każdy rozdział zaczyna się od inicjału, który sam w sobie jest małą ilustracją, przedstawiającą jakąś scenkę.

Polecam więc tą wersję „Pinokia” tym, co cenią sobie dbałość o szczegóły i pięknie wydane książki. :)

pinokio1 innocenti-pin-7Innocenti 2 pinocchio06

Zapisz

Diabeł i kot

Diabeł i kot

Wszędzie Halloween to na Bubazaurze też :)

W rolach głównych: Diabeł i kot.  Pytanie tylko kto, komu służy?

devilcat moon

Zapraszam na fejsa :)

 

Sylwia Zawiślak i demony ludowe

Sylwia Zawiślak i demony ludowe

rokitaTym razem trochę inaczej, bardziej tradycyjnie i mniej dziecięco. Gratka dla fanów tradycyjnych sztuk graficznych i pasjonatów słowiańszczyzną.

Sylwia Zawiślak zajmuje się tradycyjną techniką linorytu (na czym on polega tłumaczę tu), a swoje zainteresowania  kieruję w stronę wierzeń ludowych, słowiańskich. W rezultacie powstała książka „Demony i klechdy ludowe”, pełna wspaniałych reprodukcji odbitek linorytniczych, przedstawiających dawno już zapomniane demony i duchy, w których wierzyli nasi słowiańscy przodkowie. Sylwia inspiruje się opowieściami Kazimierza Władysława Wójcickiego pt. „Klechdy, starożytne podania i powieści ludu polskiego i Rusi”.

zmora

Sylwia jest zeszłoroczną absolwentką Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, n a na swoim koncie ma już wiele osiągnięć ogólnopolskich oraz międzynarodowych z zakresu grafiki. Prowadzi swoją stronę oraz fanpejdża na facebooku. Jej książka „Demony i klechdy ludowe’ jest drugim wydaniem, wydrukowanym w bardzo małym nakładzie i można ją nabyć w porozumieniu z autorką np. tutaj.

Linoryty artystki nawiązują do tradycji nie tylko przez treść ale również przez formę. Każda kompozycja zbudowana jest z grubo rytych linii, tworzących uproszczone formy, przywodzące na myśl stare drzeworyty. Każda ilustracja składa się z wielu elementów, co zmusza widza do chwili skupienia i przeanalizowania tego co właśnie zobaczył.

14055028_1060263167343983_5034155715091052517_nPrzed epoką komputerową, tradycyjne techniki graficzne, służyły do rozpowszechniania obrazów na szeroką skalę. Także w książkach kiedyś nie było innych możliwości na wydrukowanie ilustracji, jak posłużenie się drzeworytem czy miedziorytem. Dlatego w wielu strych wydaniach książek czy czasopism nikogo nie dziwią tego typu reprodukcje.

Pośpieszcie się a może jeszcze uda Wam się nabyć egzemplarz. :)

Napiszcie do Sylwii na facebooku, albo na insta :)

Zapisz

Kura tattoo

Kura tattoo

Bubazaur został poproszony o projekt tatuażu przedstawiającego kurę. Projekt został wykonany, a tatuaż prezentuje się tak :)

kurka 2 mala kur

Jest mi niezwykle miło, że ilustracje podobają się na tyle, że ktoś chce spędzić z nimi resztę życia :)

Pozdrawiam szczęśliwą posiadaczkę :)

A to druga wersja projektu:

kurka 1

Zapraszam do polubienia na facebooku

 

 

Zapisz

Dwa psy

Dwa psy

Pieskowa kolekcja się powiększyła, tym razem mini scenka:)

Dwa pieski, w dwóch wersjach: wektorowy szkic oraz photoshopowy kolor :)

Polub mnie na fejsbuku :)

pieski-wektory swa-psy

 

Sanna Annukka

Sanna Annukka

Jakiś czas temu przeglądając instagrama natrafiłam na przepięknie wydaną książkę, z niesamowitymi ilustracjami artystki, która z pochodzenia jest w połowie Finką, a w połowie Brytyjką. Ilustratorka nazywa się Sanna Annuka, a książka która tak przyciągnęła moją uwagę, to angielskojęzyczne wydanie „Królowej Śniegu” H.Ch. Andersena. Od razu postanowiłam, że muszę ją zdobyć, no i po jakimś czasie się udało. Było warto. Książka jest niesamowicie dobrze wydana, ilustracje są jeszcze piękniejsze niż się spodziewałam. :) Jest to też motywacja dla mnie, aby podszkolić trochę swój Angielski :p

CAM00271 CAM00272

Sanna Annuka tworzy swoje prace za pomocą płaskich jednobarwnych kształtów, oraz drobnych ornamentów, które razem układają się w  skomplikowaną kompozycję. Pomimo iż elementów danej grafiki jest bardzo dużo, całość czyta się jako syntetyczna forma. Każda z ilustracji posiada ograniczoną kolorystykę, opierającą się na kontrastach.

Prace Sanny według mnie mają bardzo Skandynawski styl, co idealnie pasuje do tematu Królowej Śniegu.

Książkę nabyłam w sympatycznym sklepie rzeczownik, w którym znajdziecie jeszcze wiele pięknych książek i innych gadżetów.

A to kilka innych jej prac, znalezionych w internecie:

sanna annukka inari 61GMR+m9z0L Sanna Annukka Lintu

Zapraszam na facebooka :)