Blog : książka

Nie ma się co obrażać

Nie ma się co obrażać

nie ma sie co obrażać„Nie ma się co obrażać. Nowa polska ilustracja” to kolejna pozycja na mojej półce, która przedstawia nam współczesnych polskich ilustratorów. Chociaż „kolejna” nie znaczy, że taka sama :) Uważam, że jest ona najlepszą książką o tej tematyce jaką mam (i widziałam do tej pory), a już mówię dlaczego. :)

Chociaż nie znajdziemy w niej miliona nazwisk (z tego co policzyłam to 22), to forma w jakiej zostają nam oni przedstawieni jest zdecydowanie najciekawsza.

Zacznijmy od tego, że zwyczajowa notka biograficzna o osiągnięciach, dacie urodzenia itd jest krótka i zwięzła, a przede wszystkim nie jest to najważniejsza i jedyna informacja na temat artysty. Każdy z nich sam opisuje siebie, swoją pracę, ciekawe doświadczenia, a nawet rysunki z dzieciństwa, co uważam jest szalenie ciekawe.

Być może mój punkt widzenia jest dość subiektywny – łatwo mi się utożsamić z opisywanymi ilustratorami, bo podobnie do nich od dziecka rysuje i chciałabym z tego żyć, a książka udowadnia, że jest to możliwe. Dlatego uważam, że pozycja ta, spodoba się przede wszystkim osobom związanym ze sztuką, które zastanawiają się, czy ich smykałka do rysowania i malowania ma sens.

Książka mogłaby być obowiązkową lekturą np. w liceach plastycznych i na studiach artystycznych. Śledzimy w niej karierę, sposób pracy, minusy i plusy zawodu ilustratora, co można też spokojnie odnieść do innych dziedzin sztuki. Artyści opowiadają nam nie tylko o narzędziach jakich używają w swojej pracy, ale też ulubionych książkach czy muzyce, co w ich przypadku, daje nam pewien obraz tego, czym się inspirują.

1Chociaż prace tych ilustratorów spotykamy na co dzień, w gazetach, na plakatach, okładkach książek, płyt, czy na koszulkach znanych sieciówek, to często nawet nie zdajemy sobie sprawy kto je stworzył, bo nie są oni celebrytami, a o ich życiu nie przeczytamy na Pudelku. Skoro więc ludzie lubią czytać o życiu innych, zwłaszcza tych, którym się wiedzie, to jest szansa, że zainteresuje ich książka o czołowych, współczesnych, polskich ilustratorach, nawet jeśli ze sztuką niekoniecznie są związani :) Dowiemy się tutaj np. dlaczego Gosia Herba w dzieciństwie rysowała pogrzeby, a Jan Kallwejt nie chciał być artystą.

Oprócz tego pozycja ta, napisana jest w przystępny sposób, a wypowiedzi ilustratorów często są zabawne i ironiczne. Każdy z nich na jej potrzeby stworzył swój autoportret, a bonusem do niej dołączonym jest plakat, który powstał we współpracy wszystkich przedstawionych w książce artystów.

Jeśli wydawnictwo Karakter, planuje kolejne części to na pewno kupię wszystkie :) Moja ocena to bez zastanowienia 10/10  :D

20170907_111528 20170907_1115522

Zapraszam na FB oraz instagrama :)

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

The Best Polish Illustators

The Best Polish Illustators

Wpis le20161216_135414kko spóźniony z powodu braku czasu, ale mam nadzieję, że nadal kogoś zainteresuje.

„The Best Polish Illustrators” No 1, to jak można się domyślić, zbiór ilustracji polskich współczesnych artystów, tworzących ilustracje prasowe. Myślę, że dla każdego fana ilustracji jest to pozycja obowiązkowa. W albumie znajdziemy kilka ilustracji każdego artysty, a także krótką notkę biograficzną na jego temat.

Myślę, że autorom albumu udało się zebrać bardzo ciekawy zestaw polskich ilustratorów reprezentujących bardzo różnorodne style.

Książka jest wydana przez fundacji SLOW oraz program wspierania kultury, sztuki i świadomości. Informacje na temat albumów i zamówień można znaleźć na stronie wydawnictwa.

Jest już dostępna też druga część albumu, która skupi się na ilustratorach tworzących concept art, a także w przedsprzedaży część 3 poświęcona plakacistom.

Ja swój egzemplarz zamówiłam przedpremierowo, dlatego był on w znacznie niższej cenie niż obecnie, zachęcam więc Was do takiej formy kupna przy kolejnych częściach :)

20170405_145946  20170405_150049 20170405_145847

Jak widać powyżej można znaleźć tutaj artystów, którzy byli kiedyś wspominani na bubazaurze :) Link do wpisu o Adamie Pękalskim

Znalazłam też na youtubie filmik w którym nieco bardziej można zapoznać się z tą publikacją :)

Zapraszam też na bubazaurowego facebooka oraz na instagrama @bubazaurillustration

Zapisz

Zapisz

Bestiariusz Słowiański

Bestiariusz Słowiański

IMG_8699Od jakiegoś czasu modne stały się nasze rodzime wierzenia i mity. Myślę, że między innymi dzięki temu został wydany przez wydawnictwo BOSZ „Bestiariusz Słowiański” w dwóch tomach autorstwa Witolda Vargasa i Pawła Zycha.

Pierwsza część Bestiariusza pokazuje bóstwa najbardziej popularne: południca, gumiennik, wilkołak, utopiec, mamuna, bobo, czy różnego rodzaju diabły z Borutą na czele. Druga część jest rozszerzeniem poprzedniej,  a większość z zamieszczonych tam demonów jest już mniej znanych ale równie barwnych i interesujących. Każdy potwór i bożek jest przedstawiony na ilustracji, obok której możemy przeczytać jego krótką charakterystykę. Teksty są na tyle krótkie i ciekawe, że na pewno zainteresują młodszych czytelników. Jednak jeśli ktoś spodziewa się obszernych i dokładnych opisów każdego potwora, no to może się rozczarować, bo nie jest to encyklopedia i na pewno na rynku wydawniczym znajdą się pozycje bardziej rozbudowane. Mimo wszystko uważam, że książki są bardzo dobre, a autorzy postanowili przede wszystkim skupić się na wizualnym przedstawieniu każdego bożka. Ilustracje są swobodne, groteskowe, a kiedy trzeba to i odpowiednio przerażające. Chociaż mają dość współczesny charakter, to w połączeniu z tematyką, całość daje bardzo fajny efekt.

IMG_8700IMG_8698Oprócz „Bestiariuszy” wydawnictwo BOSZ wprowadziło więcej pozycji o podobnej tematyce tworząc serię „Legendarz”, w której znajdziemy między innymi: „Duchy polskich miast i zamków”, „Księga karpackich zbójników”, „Księga smoków polskich” czy „Święci i biesy” wszystkie związane z polską kulturą, tradycją i wierzeniami. Kilka z nich posiadam w swojej biblioteczce i bardzo mi się podobają,  jednak uważam że Bestiariusze pod względem wizualnym są najlepiej wydane.

IMG_8697 IMG_8694

IMG_8695

Ponieważ pochodzę z okolic Krosna, a tam popularny jest tzw. Pankrośizm, niezwykle ubawiło mnie, że istniały demony zwane krośniętami, ale o dziwo wcale nie były złe – pomagały ludziom w wielu pracach domowych i polowych, za to „Wyglądem przypominały ubrane w czerwone czapki bezzębne staruszki i zmurszałych dziadów” (fot. obok).

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Legendy Warszawskie. Antologia

legendy_antologia_www„Legendy Warszawskie. Antologia” to jak sam tytuł wskazuje, to zbiór legend związanych z Warszawą. Jest to zdecydowanie jedna z najlepiej wydanych książek w mojej skromnej kolekcji. Gdy tylko internet zasypał mnie recenzjami na temat tego wydania, wiedziałam, że muszę je mieć!

„Legendy” były początkowo pracą dyplomową Wojciecha Pawlińskiego na ASP, później postanowił on zaproponować Muzeum Warszawy współpracę. Pomysł został rozbudowany i tak oto powstała opasła księga zawierająca, ponad 600 stron.

Ilustracje zaprojektowane są zgeometryzowanymi, płaskimi plamami, utrzymanymi w oszczędnej kolorystyce. Artysta wykorzystuje właściwie tylko cztery kolory, w całej książce, które zestawia na zasadzie kontrastu i którymi buduje całą kompozycję. Pomimo tak oszczędnych środków wyrazu ilustracje mają w sobie wiele uroku, są zabawne i łatwe w interpretacji.

Książka jest kierowana zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych, wprowadzono nawet specjalne oznaczenie, ułatwiające rozróżnienie, która legenda możeIMG_8140 być czytana przez najmłodszych czytelników, a która jest bardziej dla rodzica (zdj. obok). Każda strona jest pięknie zaprojektowana, a tekst dopasowany  kolorystycznie do całej szaty graficznej.

Pierwszą rzeczą zwracającą uwagę przy zetknięciu z tą pozycją jest okładka, która posiada wcięcia, tworząc wypukły wzorek, czego na zdjęciach niestety nie widać. Do książki powstała również mapka, którą można nabyć razem z książką, czego z niewiadomych powodów nie zrobiłam i teraz żałuje…

Dzięki tej książce miałam możliwość poznać twórczość Wojciecha Pawlińskiego, która też według mnie jest warta zainteresowania, ma on swój profil na facebooku oraz behance.

Książkę można nabyć na stornie Muzeum Warszawy, i zdecydowanie jest warta swojej ceny :)

IMG_8141 IMG_8142 IMG_8143

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pinokio

Pinokio

pinokioKażdy zna Pinokia – „drewnianego chłopca”, nie każdy jednak widział tak pięknie zilustrowaną książkę o jego przygodach. Została ona wydana kilka lat temu przez  wydawnictwo Media Rodzina.

Autorem ilustracji jest włoski artysta Roberto Innocenti i była to pierwsza książka przez niego ilustrowana, która została wydana w Polsce.  Jest on samoukiem i zasłynął głównie z ilustrowania klasyki dziecięcej.

Akcja powieści „Pinokio” dzieje się w fikcyjnym miasteczku, jednak artysta przy tworzeniu swoich scenerii inspirował się Florencją, gdzie się wychował i która jest też, rodzinnym miastem Carla Collodiego (autora książki). Ilustracje są realistyczne, bardzo szczegółowe, artysta skupia się na pokazaniu codziennego życia ludzi w miasteczku. Świetnie oddaje klimat książki, która wcale nie jest beztroska i wesoła, jak można by się było spodziewać po bajce dla dzieci. Jest ona często smutna, a Pinokio doświadcza dużo przykrości, dlatego też ilustracje są trochę smutne i mroczne, głównie przez kolorystykę, nie są one też infantylne, co też jest często spotykane w ilustracjach bajek kierowanych do dzieci (co mi akurat bardzo odpowiada).

Roberto Innocenti świetnie posługuje się kadrem, w połączeniu z dawką realizmu widz jest świadkiem znanych scen, z nowej perspektywy (n0f030070-3620-43f7-b603-e68e03481504p. pokazanie ulicy z lotu ptaka – zdj. z prawej).

Bardzo podoba mi się też personifikacja postaci, a dokładniej przedstawienie w realistyczny sposób bohaterów, którzy nie mogli by istnieć (mówiącego pajacyka, czy kota i lisa o ludzkich cechach), są oni idealnie dopasowani do przedstawionej rzeczywistości, a odbiorca nie odnosi wrażenia, że są to postaci fantastyczne, nierealne.

IMG_8144

Wspomnieć należy też, że nie tylko ilustracje są tutaj szczegółowo przemyślane, całe wydanie nie pozostawia wątpliwości, że ktoś się przy nim napracował :P . Każdy rozdział zaczyna się od inicjału, który sam w sobie jest małą ilustracją, przedstawiającą jakąś scenkę.

Polecam więc tą wersję „Pinokia” tym, co cenią sobie dbałość o szczegóły i pięknie wydane książki. :)

pinokio1 innocenti-pin-7Innocenti 2 pinocchio06

Zapisz

Sanna Annukka

Sanna Annukka

Jakiś czas temu przeglądając instagrama natrafiłam na przepięknie wydaną książkę, z niesamowitymi ilustracjami artystki, która z pochodzenia jest w połowie Finką, a w połowie Brytyjką. Ilustratorka nazywa się Sanna Annuka, a książka która tak przyciągnęła moją uwagę, to angielskojęzyczne wydanie „Królowej Śniegu” H.Ch. Andersena. Od razu postanowiłam, że muszę ją zdobyć, no i po jakimś czasie się udało. Było warto. Książka jest niesamowicie dobrze wydana, ilustracje są jeszcze piękniejsze niż się spodziewałam. :) Jest to też motywacja dla mnie, aby podszkolić trochę swój Angielski :p

CAM00271 CAM00272

Sanna Annuka tworzy swoje prace za pomocą płaskich jednobarwnych kształtów, oraz drobnych ornamentów, które razem układają się w  skomplikowaną kompozycję. Pomimo iż elementów danej grafiki jest bardzo dużo, całość czyta się jako syntetyczna forma. Każda z ilustracji posiada ograniczoną kolorystykę, opierającą się na kontrastach.

Prace Sanny według mnie mają bardzo Skandynawski styl, co idealnie pasuje do tematu Królowej Śniegu.

Książkę nabyłam w sympatycznym sklepie rzeczownik, w którym znajdziecie jeszcze wiele pięknych książek i innych gadżetów.

A to kilka innych jej prac, znalezionych w internecie:

sanna annukka inari 61GMR+m9z0L Sanna Annukka Lintu

Zapraszam na facebooka :)

Trzy diabły

Trzy diabły

okladka

„Trzy diabły” jest to moja praca dyplomowa, zrealizowana na Pracowni Projektowej, która w końcu, doczekała się ukończenia. Obrona przebiegła pomyślnie i zostałam już przyjęta do grona magistrów. :)

Książka pod względem graficznym w całości jest zaprojektowana przeze mnie, a treść jest zaczerpnięta z opowiadań zebranych przez Zbigniewa Włodzimierza Fronczka, w książce „Ludowe opowieści grozy” wydanej przez Agencję Wydawniczą GENS.
Wybrane przeze mnie opowieści zostały skrócone oraz zmienione, a wiele fragmentów wyciętych. Chciałam wyodrębnić tylko najważniejsze elementy fabuły i dostosować je do wymagań młodego czytelnika.

W książce znajdują się trzy, krótkie bajki, a każda w humorystyczny sposób ukazuje przygody diabłów, które żyły wśród ludzi. Często im przeszkadzały i psociły, ale zdarzało się też, że to one uczyły człowieka właściwego zachowania.

diebel-13 diebel-2 diebel-4 diebel-8

diebel-5diebel-3  diebel-1 diebel-9

Książka została wydrukowana w dwóch egzemplarzach, jeden posiadam ja, a drugi moja uczelnia, mam nadzieję, że kiedyś, ktoś może się nią zainteresuje na tyle, że zostanie wydana i dostępna dla każdego. :)

diebel-12  diebel-11 diebel-10 diebel-7

 

Zapraszam na fejsbuka :)