Blog : mitologia

Bestiariusz Słowiański

Bestiariusz Słowiański

IMG_8699Od jakiegoś czasu modne stały się nasze rodzime wierzenia i mity. Myślę, że między innymi dzięki temu został wydany przez wydawnictwo BOSZ „Bestiariusz Słowiański” w dwóch tomach autorstwa Witolda Vargasa i Pawła Zycha.

Pierwsza część Bestiariusza pokazuje bóstwa najbardziej popularne: południca, gumiennik, wilkołak, utopiec, mamuna, bobo, czy różnego rodzaju diabły z Borutą na czele. Druga część jest rozszerzeniem poprzedniej,  a większość z zamieszczonych tam demonów jest już mniej znanych ale równie barwnych i interesujących. Każdy potwór i bożek jest przedstawiony na ilustracji, obok której możemy przeczytać jego krótką charakterystykę. Teksty są na tyle krótkie i ciekawe, że na pewno zainteresują młodszych czytelników. Jednak jeśli ktoś spodziewa się obszernych i dokładnych opisów każdego potwora, no to może się rozczarować, bo nie jest to encyklopedia i na pewno na rynku wydawniczym znajdą się pozycje bardziej rozbudowane. Mimo wszystko uważam, że książki są bardzo dobre, a autorzy postanowili przede wszystkim skupić się na wizualnym przedstawieniu każdego bożka. Ilustracje są swobodne, groteskowe, a kiedy trzeba to i odpowiednio przerażające. Chociaż mają dość współczesny charakter, to w połączeniu z tematyką, całość daje bardzo fajny efekt.

IMG_8700IMG_8698Oprócz „Bestiariuszy” wydawnictwo BOSZ wprowadziło więcej pozycji o podobnej tematyce tworząc serię „Legendarz”, w której znajdziemy między innymi: „Duchy polskich miast i zamków”, „Księga karpackich zbójników”, „Księga smoków polskich” czy „Święci i biesy” wszystkie związane z polską kulturą, tradycją i wierzeniami. Kilka z nich posiadam w swojej biblioteczce i bardzo mi się podobają,  jednak uważam że Bestiariusze pod względem wizualnym są najlepiej wydane.

IMG_8697 IMG_8694

IMG_8695

Ponieważ pochodzę z okolic Krosna, a tam popularny jest tzw. Pankrośizm, niezwykle ubawiło mnie, że istniały demony zwane krośniętami, ale o dziwo wcale nie były złe – pomagały ludziom w wielu pracach domowych i polowych, za to „Wyglądem przypominały ubrane w czerwone czapki bezzębne staruszki i zmurszałych dziadów” (fot. obok).

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz